Czas na literaturę!

Pierwsze koty za płoty, czyli pierwsze projekty, mniej lub bardziej udane, zostały stworzone. Udało mi się „oswoić” z prostymi programami graficznymi. Dostałam też rady i wskazówki, a także usłyszałam słowa krytyki, konstruktywnej, rzecz jasna. Odnalazłam kilka źródeł inspiracji. Oczywiście, na tym nie poprzestaję 🙂 Muszę przyznać, że tworzenie jednej grafiki tygodniowo, przynajmniej na początku, trochę mnie przerosło, a raczej przerosło moje umiejętności. Dlatego też, postanowiłam, że będę się dzielić z Wami także źródłami, z których będę zdobywać wiedzę. W zeszłym tygodniu pokazałam Wam filmik o początkach w grafice. Dziś będę kontynuować naukę graficznych podstaw, ale w formie pisanej! Chciałabym krótko […]

Krople w Inkscape

Mam co prawda surowo przykazane nie pisać o pogodzie, ale Agata aktualnie cieszy się zasłużonym wypoczynkiem na łonie natury, więc nikt nie jest w stanie powściągnąć mnie w okazywaniu radości na to, że jest raczej chłodno, raczej pochmurno i raczej deszczowo, co cieszy mnie tak, że lekceważę nawet SEO i używanie słów kluczowych we wpisach na blogu. Na fali tej radości postanowiłam narysować kropelki. Powoli nabieram wprawy w dochodzeniu do sedna tutoriala – dziś testowałam ten – i w dość krótkim czasie ogarnęłam narysowanie elipsy, przekonwertowanie kształtu na ścieżkę, edytowaniu węzła, nadania gradientu, dodania punktów w gradiencie, żeby przechodził od […]

Babeczka dla babeczki

Podobno w lecie je się mniej i mniej tyje, co ma związek z zapotrzebowaniem kalorycznym organizmu innym niż w chłodniejszych porach roku. Nie wiem, kto wpadł na taki pomysł, ale ja aktualnie mam zapotrzebowanie kaloryczne na lody. Bezdyskusyjne to zapotrzebowanie jest wyrozumiale realizowane przez dziewczyny z biura, którym w dowód wdzięczności i uznania dedykuję tę oto słodką babeczkę :* Przepis na babeczkę jest bardzo prosty: – narysować brązowy kwadrat, zamienić w ścieżkę, nadać właściwy kształt – narysować czapeczkę z lukru, najłatwiej ołówkiem z dużym wygładzeniem i bez efektów – zduplikować lukier, zmniejszyć, nadać dowolnie wybrany jaśniejszy kolor – narysować kulkę […]

Kto ma dzisiaj Dzień Dziecka

Kto za dzieciaka oglądał Czarodziejkę z Księżyca? To pytanie – obok pytania o to, czy ktoś chodził do gimnazjum – pozwala bardzo precyzyjnie określić wiek delikwenta (delikwentki). Jest to szczególnie pomocne w wypadkach takim jak mój, kiedy wygląd i zachowanie absolutnie nie wskazują na wiek metrykalny. Ponieważ moje urodziny nieprzypadkowo wypadają w okolicy Dnia Dziecka, postanowiłam objąć mojego wewnętrznego dzieciaka za jednym zamachem na kilku poziomach. Poziom pierwszy obejmuje oglądanie trzeciego sezonu szóstej serii Czarodziejki z Księżyca, co nasunęło mi myśl, że miałam skończyć mój rysuneczek Saturna. (Przy okazji, wierzcie mi, trzeba było być nieprawdopodobnym hardkorem, żeby w oglądaniu tego […]

Sposób na tulipana

Lejda, 27 Aprilis, Anno Domini 1637 Wielce szanowny a czcigodny przyjacielu, tuszę, iże list mój w dobrym zdrowiu Ciebie i rodzinę Twoją zastanie. Słuchy mię dotarły, że i do Berlina dotarła moda na ten zamorski kwiat, tulipan. Przestrzegam Cię przeto, mój przyjacielu, iżbyś nie wyzbywał się majątku, gdyby kwiat jaki do serca Ci przypadnie, bo cebulki tegoroczne wyjątkowo nędzne są i wiele nadgniłych znaleźć między nimi można, a to dla deszczów, które w wielkiej obfitości na północne krainy latoś spadły. Nie dalej jak na świętego Patryka kupiec pewien z Amsterdamu za jedną cebulkę całą kamienicę odstąpił, a na spekulacji się […]

Kwiecista alchemia

Nius numer jeden jest taki, że dosmarowałam trzy kolejne kwiatki. W zależności od punktu widzenia oszukuję przy tym okropnie albo kreatywnie usprawniam pracę. Po nasmarowaniu trzeciego kwiatka  uznałam, że dysponuję taką ilością płatków, że mogłam je kopiować, trochę porozciągać i po prostu złożyć z nich nową roślinkę. Gdybym była sprytniejsza, zrobiłabym to już przy rysowaniu trzeciego. Nius numer dwa: za tydzień smaruję łodyżki. Mam tempo porównywalne ze wzrostem tulipana u mnie na ogródku (żadne). Nius numer trzy jest taki, że wyniki konkursu wiosenno-kubkowego, na który wysiliłyśmy z Agatą szare komórki, zostały ogłoszone po jakimś miliardzie lat, kiedy zdążyłam już zapomnieć, […]

Moje kwiatki pachną cudnie

Tym razem wzięło mnie na ambicję. Poprzedni kwiatek Eleonory tak sobie wyszedł, ale nie mogłam zrozumieć, co się stało i dlaczego to nie działa. Potrzebowałam (w tej kolejności): paczki ciastek z nadzieniem cytrynowym, trzech filmów Marvela o superbohaterach, jednej bardzo dobrej książki o kosmosie („Human Universe” Briana Coxa, polecam ze względu na obrazki), koncertu w NFM i sześciu grzanek z pomidorami i cudownie rozpływającą się mozzarellą, żeby zaskoczyć, co nie grało. Przezroczystość. Z nowym zapałem zabrałam się tedy do rysowania kwiatków i oto są efekty mojej pracy: – nie ma co kombinować, zestawienie ctrl+d nie powstało dla sztuki, przeto ile […]

Dekalog grafika

A nasza wersja byłaby taka: Nie będziesz miał fontów cudzych na dysku Nie będziesz używał Helvetiki nadaremno. Pamiętaj, abyś linie pomocnicze święcił. Czcij częste zapisywanie swoje i odzyskiwanie swoje. Nie zabijaj pustej przestrzeni. Nie fakapuj dedlajnu. Nie plagiatuj. Nie rozciągaj fontu swego, bo grzeszysz przeciwko bratu swemu. Nie pożądaj layoutu z projektu bliźniego twego, Ani żadnej palety, która jego jest.

Jajko!

Proszę państwa, zaczynają się moje ulubione święta w całym roku. Nieprzypadkowo, nieprzypadkowo, powiadam wam, o Wyspie Wielkanocnej każdy coś tam słyszał, a o Wyspie Bożego Narodzenia mało kto! Niniejszym wpisu dziś nie będzie, bo ja idę na koncert Responsoriów na Wielki Tydzień Zelenki w NFM, a potem piec mazurki. Idzie mi to znacznie lepiej niż rysowanie. Najweselszych świat życzę w tym miejscu przede wszystkim Mag, to znaczy żeby po Wielkanocy okazało się, że świąteczne przejedzenie zmogło Franzuców i wszyscy zamienili się w małe, urocze, puchate kurczaczki zadowolone z życia, ćwierkające w zagrodzie i zajmujące się skubaniem ziarenek czy co tam […]

Wielkanocne jaja z Inkscape

Jestem bardzo zniechęcona brakiem postępów z planetami – to dość frustrujące, kiedy wydaje ci się, że patrzenie w gwiazdy jest spoko, ale nie możesz znaleźć Wielkiej Niedźwiedzicy, że astronomia jest spoko, a słabo rozumiesz, czym są parseki, albo że kosmos jest spoko, a nie radzisz sobie z głupim namalowaniem pasków na Saturnie. Postanowiłam narysować Neptuna, który z grubsza jest jednakowego koloru, ale to też dopiero w przyszłym tygodniu, bo aktualnie świętuję nadejście wiosny. Świętować postanowiłam twórczo i kreatywnie, dlatego oryginalnie i nietypowo postanowiłam narysować jajko. Jestem słaba w te klocki, dlatego zamiast szukać własnych rozwiązań odszukałam sobie poręczny tutorial rysowania […]

Wiosenny Inkscape

Kiedy zabrałam się do rysowania kwiatka z wiadomego tutorialu bardzo się zmartwiłam, że filmik skończył się, zanim doszliśmy do tego, jak zrobić rozdwojony pieniek i inne zakrętaski, które widziałam na poglądowym rysuneczku wyjściowym. Jaka była zatem moja radość, kiedy okazało się, że tutorial z zeszłego tygodnia ma też miła kontynuację, która wyjaśnia wszystkie te tajemnice i sekrety, a do tego wprowadza w niuanse rysowania kwiatków. Tutorial dostępny jest tu. Przede wszystkim już w poprzednim „odcinku” zauważyłam, że po narysowaniu głównej gałązki autor wykonuje jakieś magiczne działania z „Efektem ścieżki”, gdzie po dwóch kliknięciach nagle gałązka zmienia szerokość i wszystko jest […]

Bajki Braci Graf – część druga

Zabrała się przeto Graficzny Kopciuszek Zuzka do pracy, bo nadchodziła pora balu, siostry (w tym wypadku Eleonora i Agata) kończyły już zatrudnienia swoje i szykowały się do wyjścia. Graficzny Kopciuszek Zuzka w lutowym półmroku słabo widziała szczegóły ich kreacji, ale biorąc pod uwagę fakt, że obie wyglądały jak puchate kuleczki ani chybi na zewnątrz musiało emanować złem, zacinać śniegiem z deszczem i mrozić do szpiku kości porywami lodowatego wiatru. Została jej wszelako najmilsza część rysunku dla Złej Graficznej Wróżki, czyli tak zwana dekoracja. Z tutorialu mogła się dowiedzieć, że są trzy sposoby zdobienia gałązek kwiatkowych i zakrętasków onych misternych. Można […]

Bardzo ból

Na ogół jestem człowiekiem głęboko zadowolonym ze swojego życia i głęboko wdzięcznym za wszystko dobre, co mnie spotyka, poczynając od tego, że w poniedziałek udało mi się znaleźć super-zakamuflowaną bibliotekę, a skończywszy na tym, że jutro jest Tłusty Czwartek (na tę okazję mam nawet krople żołądkowe, zawczasu przygotowane). Tym niemniej są chwile, w których nawet ja nie mogę. Ta chwila właśnie nadeszła. Nie mogę. Przepraszam. Poniższy obrazek bardzo dobrze ilustruje poziom, na jakim się znajduję, brak minimalnego choćby progresu, ogólne zniechęcenie i podejrzliwość względem Inkscape, bo pierwsza wersja tego obrazka z niewiadomych przyczyn zawierała tylko niebieskie linie na przezroczystym tle […]