Szukamy natchnienia

W dzisiejszym odcinku nie będzie żadnego projektu. Dziś będziemy ponownie czerpać inspirację! A w zasadzie uczyć się, ponieważ tak naprawdę nie będę potrafiła stworzyć żadnego dobrego projektu, jeśli nie zacznę zdobywać doświadczenia praktycznego i podstawowych informacji w teorii. Ciężko było mi zacząć. Nie wiedziałam, gdzie mogę znaleźć dobre rady i wskazówki. W literaturze? Nie, pogoda nie zachęca do wypraw po bibliotekach. To może jakieś ciekawe blogi? Niestety nic interesującego nie znalazłam. O, a może filmiki!? I to był strzał w dziesiątkę! Zaczęłam szperać na YT i dość szybko znalazłam profil interesującej, młodej damy, która w bardzo przystępny i ciekawy sposób […]

Moja pierwsza wizytówka!

W tym tygodniu podjęłam się stworzenia swojej własnej wizytówki. Oczywiście, trudność i czasochłonność tego zadania przerosła moje oczekiwania. Sądziłam, że projekt ten zajmie mi zdecydowanie mniej czasu i wysiłku, jednak ponownie przeceniłam swoje umiejętności… Do stworzenie wizytówki wybrałam Gimpa, ponieważ jest to jedyny, całkiem dobrze znany mi program graficzny. Jednak zazwyczaj używałam go do stworzenie prostego logo na studia, czy obróbki zdjęć, potrzebnych do umieszczenia na różnych serwisach. Często też pracowałam na gotowych materiałach, co tylko ułatwiło prace. Tym razem do wykorzystania miałam tylko moje zdjęcie (którego zmniejszenie, przycięcie i wycięcie po konturach zmarnowało połowę mojego zapału). Ramka, niby rzecz […]

Jak nie zrobić znaczka

Zbliża się Dzień Matki, przeto czas będzie udać się na pocztę i wszystkim zainteresowanym rozesłać kartki ze stosownymi życzeniami. Do wykonania tej operacji niezbędny jest znaczek pocztowy, więc zapragnęłam zmajstrować swój własny, wychodząc ze skądinąd słusznego założenia, że jest to zadanie proste. Jak zwykle w przypadku zdań prostych wyłożyłam się na całej linii. Są trzy sposoby na zrobienie znaczka pocztowego – mówiąc wprost, prostokącika z perforowanym brzeżkiem. Sposób pierwszy: narysować prostokąt i kółeczko, zaznaczyć oba kształty i za pomocą Efekty =>utwórz ścieżkę => deseń wzdłuż ścieżki wyczarować perforację. Gdyby ktoś chciał wiedzieć, metoda ta nie działa. Po wykonaniu powyższego otworzyło […]

Maj (Bronisław)

Jak po sąsiedzku wspomniała Agata, początek maja przynosi kilka dni wolnego, stworzonych wręcz do budzenia emocji – kolejno oczekiwania (czy jesteś gotowy na majówkę, czy masz już plany na majówkę, ubezpiecz się na majówkę), potem stresu związanego z majówką (czy dostałeś wolne na majówkę, gwarantowane wolne na majówkę) względnie nieposkromionej radości i następującego po niej stresu (jak wrócić do pracy po majówce, majówka twoich znajomych była lepsza). Ostatnie dni upłynęły mi na rozważaniach nad względnością czasu i niezmiennością niebios oraz prawdziwą złośliwością losu, bo wbrew szczerym nadziejom nie udało mi się zobaczyć grobu Tycho Brahego, chociaż byłam naprawdę blisko. Tymczasem […]

Sposób na tulipana

Lejda, 27 Aprilis, Anno Domini 1637 Wielce szanowny a czcigodny przyjacielu, tuszę, iże list mój w dobrym zdrowiu Ciebie i rodzinę Twoją zastanie. Słuchy mię dotarły, że i do Berlina dotarła moda na ten zamorski kwiat, tulipan. Przestrzegam Cię przeto, mój przyjacielu, iżbyś nie wyzbywał się majątku, gdyby kwiat jaki do serca Ci przypadnie, bo cebulki tegoroczne wyjątkowo nędzne są i wiele nadgniłych znaleźć między nimi można, a to dla deszczów, które w wielkiej obfitości na północne krainy latoś spadły. Nie dalej jak na świętego Patryka kupiec pewien z Amsterdamu za jedną cebulkę całą kamienicę odstąpił, a na spekulacji się […]

Moje kwiatki pachną cudnie

Tym razem wzięło mnie na ambicję. Poprzedni kwiatek Eleonory tak sobie wyszedł, ale nie mogłam zrozumieć, co się stało i dlaczego to nie działa. Potrzebowałam (w tej kolejności): paczki ciastek z nadzieniem cytrynowym, trzech filmów Marvela o superbohaterach, jednej bardzo dobrej książki o kosmosie („Human Universe” Briana Coxa, polecam ze względu na obrazki), koncertu w NFM i sześciu grzanek z pomidorami i cudownie rozpływającą się mozzarellą, żeby zaskoczyć, co nie grało. Przezroczystość. Z nowym zapałem zabrałam się tedy do rysowania kwiatków i oto są efekty mojej pracy: – nie ma co kombinować, zestawienie ctrl+d nie powstało dla sztuki, przeto ile […]

Dekalog grafika

A nasza wersja byłaby taka: Nie będziesz miał fontów cudzych na dysku Nie będziesz używał Helvetiki nadaremno. Pamiętaj, abyś linie pomocnicze święcił. Czcij częste zapisywanie swoje i odzyskiwanie swoje. Nie zabijaj pustej przestrzeni. Nie fakapuj dedlajnu. Nie plagiatuj. Nie rozciągaj fontu swego, bo grzeszysz przeciwko bratu swemu. Nie pożądaj layoutu z projektu bliźniego twego, Ani żadnej palety, która jego jest.

Cierpienie graficzne

Czasem grafika potrafi sfrustrować I doprowadzić do przekonania, że każdy Efekt twórczego mozołu będzie jedynie Raczej mierną próbą Przyswojenia sobie Informacji i umiejętności najbardziej rudymentarnych. Entropia jest całkiem Niezłą perspektywą Ilekroć dostrzec do mnie, jak nędzny jest Efekt moich wysiłków. Powody mojego cierpienia: 1) Święta skończyły się bezpowrotnie 2) Wrap z wegańskiej knajpy miał w środku surowego ogórka 3) Jestem jakaś taka 4) Nigdzie nie znalazłam konkretnego i porządnego tutoriala do obrazka 5) Fatalnie rysuję i nic tego nie zmieni 6) Poziom majonezu w wydychanym powietrzu przekroczył wszelkie dopuszczalne granice Skutki mojego cierpienia: Obrazka dziś nie będzie Skutki poboczne: 1) […]

Jajko!

Proszę państwa, zaczynają się moje ulubione święta w całym roku. Nieprzypadkowo, nieprzypadkowo, powiadam wam, o Wyspie Wielkanocnej każdy coś tam słyszał, a o Wyspie Bożego Narodzenia mało kto! Niniejszym wpisu dziś nie będzie, bo ja idę na koncert Responsoriów na Wielki Tydzień Zelenki w NFM, a potem piec mazurki. Idzie mi to znacznie lepiej niż rysowanie. Najweselszych świat życzę w tym miejscu przede wszystkim Mag, to znaczy żeby po Wielkanocy okazało się, że świąteczne przejedzenie zmogło Franzuców i wszyscy zamienili się w małe, urocze, puchate kurczaczki zadowolone z życia, ćwierkające w zagrodzie i zajmujące się skubaniem ziarenek czy co tam […]

Saturn planet power, make up

Jeśli kiedykolwiek mam się nauczyć rysować, to jest mi potrzebna jakaś magia, inaczej to nie ma szans się udać. To się w głowie nie mieści, że mija prawie rok, a ja nadal obijam się po tutorialach dla początkujących i średnio-zaawansowanych użytkowników, tylko po to, żeby się przekonać, że nie jestem nawet na poziomie średnio rozgarniętego termita. Proszę bardzo – prosty jak metr drutu tutorial, jak narysować planetę Saturn z pierścieniami, cieniem i w ogóle wszystkim, co szanująca się planeta mieć powinna. Zaczynamy. Narysować kółka potrafi nawet termit – rysuję. Załatwić różnicę za pomocą ścieżki – jak wyżej. Poprawić kształt planety […]

Wiosna typografa

Ponieważ a) idzie wiosna b) wszyscy dostali kwiatki, tylko Eleonora nie c) jutro o tej porze będę robić wszystko, aby porywisty nadmorski wiatr nie zepchnął mnie do morza ewentualnie czytać o legendach i pradziejach Korei w Ferberze przy Długim Targu dziś będzie wpis krótki i rysunek konkretny. Rysunek jest kontynuacją tematu kwiatkowego: nadal bawię się narzędziem Spiro, mniej więcej nauczyłam się, czym skutkuje skopiowanie kształtu do schowka i narysowanie linii za jego pomocą, dalej bawię się gradientami i kolorkami, i na ogół jestem bardzo zadowolona. Nie żebym się uczyła czegoś nowego, ale rysowanie giętych linii jest bardzo przyjemne. Założę się, […]

Baśnie braci Graf

– Ale zła graficzna wróżko! – zakrzyknęła Graficzny Kopciuszek Zuzka, błagalnie składając upaprane atramentem łapki. – Tak bardzo bym chciała iść na Bal Bibliotecznych Typografów, jeść cukierki lukrecjowe i bawić się tak, żeby wszystkim książkom przypomniało się, jak były jeszcze plikami .tift! – Nie wszystkie książki powstały jako pliki elektroniczne – zagrzmiała Zła Graficzna Wróżka. – Ale dobrze, dam ci poręczny kiszonkowy linotypik, żebyś nie wyglądała jak ubogi drukarczyk bez sztabki ołowiu w kieszeni. Jeśli chcesz iść na Bal Bibliotecznych Typografów – zawołała, a złowrogie pomarańczowe (nie cieprię pomarańczowego) światła rozbłysły za nią, zamieniając okrąglutką postać w gorejącą górę zła […]

Sprawdzian dla grafika

Co jest najważniejsze w projekcie graficznym? Pusta przestrzeń. Co jest najtrudniejsze do opanowania? Pusta przestrzeń, oczywiście. Wszystkie moje zachomikowane po internetach tutoriale leżą i się kurzą, a ja w pocie czoła… dłubię memy. Nie dość mi dziesiątek generatorów meme rozsianych po internetach – nie, ja muszę mieć meme zrobione własnoręcznie, tekst fontem Roboto, do tego firmowe logo… Brzmi bajecznie prosto: rysuję kwadracik, wypełniam go kolorem w firmowym odcieniu useme i… Pusta przestrzeń wcale nie jest łatwa do zagospodarowania, a ja zaczynam rozumieć, dlaczego starożytni Rzymianie naprawdę mieli potężny horror vacui, lęk przed pustą przestrzenią. Jak ułożyć elementy mojego meme, żeby […]