Bezrozdział: Przymusowa przerwa

Ale się porobiło! Jestem Wam winna wyjaśnienia, dlaczego tak haniebnie odstaję od Julki i Pawła. Otóż czekam na operację lewego nadgarstka… Nie będę Wam się żalić, jak fatalnie wpływa to na moje samopoczucie, biologiczny rytm snu i obowiązki zawodowe, w tym – prowadzenie tej strony. Za to obiecuję, że jak tylko wrócę wszystko będzie po staremu, a nauka programowania wordpressa ruszy z kopyta! Mój ostatni tip dla Was, zanim ucieknę: zignorujcie wszystko to, co mówiłam na temat justowania tekstu w wordpressie. Okazuje się, że nie należy tego robić, ponieważ tekst nieładnie rozjeżdża się na urządzeniach mobilnych. Czyli musi być brzydko… […]

Rozdział 5: „K***o, d**o, ty debilu!!!”, czyli pierwsze CMSowe frustracje

Przyznam się Wam do czegoś. Prywatny wordpress, o którym wspominałam Wam w poprzednim wpisie, to nie jedyna tego typu strona, którą obsługuję. Tamten blog to plac zabaw, ale mam i poważniejsze zadanie. Mianowicie ogarniam… tę stronę, wrzucając wpisy swoje, Pawła i Julki. I przyznam bez bicia, że czasami doprowadza mnie to do szewskiej pasji. Myślałam, że nie ma nic prostszego, niż wrzucanie tekstów i lekka edycja, ale jakże ja się myliłam!… Po pierwsze, teoretycznie rzecz biorąc, w wordpressie, na panelu Dodaj wpis, można przełączyć z widoku notki na „sterowanie manualne”, czyli edycję tekstową. To nic innego, jak poddawanie tekstu swojej […]

Rozdział 4: Bawimy się wordpressem

Ostatnio opowiadałam Wam co nieco o moim zakurzonym, zapuszczonym i niemal zanietoperzonym blogu na wordpressie, który zakładałam podczas warsztatów kilka lat wcześniej. Potraktowałam go brzytwą Ockhama i zresetowałam wszelkie ustawienia. Co było dalej? Jako że ten blog dalej ma być ćwiczebny, nie poświęciłam zbyt wiele czasu na zastanawianie się, o czym chcę, żeby był. Napisałam wstępnie dwie bardzo ogólnikowe notki, luźne spostrzeżenia – byleby mieć jakąś treść (pardon, oczywiście „content”) i ogląd, jak notki będą wyglądać na stronie oraz jakie mam pole manewru na ostatecznym wyglądzie strony. Wiadomo, dany szablon, mimo że darmowy, dalej jest własnością intelektualną danego projektanta, więc […]

Rozdział 3: Powrót do wordpressa

Jak wspominałam we wcześniejszych wpisach, miałam już styczność z „wordpressem saute” podczas warsztatów kompetencyjnych organizowanych przez mój Instytut. Wspominałam również, że oprócz ogólnego pojęcia o istnieniu wordpressa i podstawowych komend CMSowych, nie wiem praktycznie nic. Jednak również to „nic” również wymagało odświeżenia. Jeśli mam w przyszłości dłubać w kodzie wordpressa, warto byłoby sobie przypomnieć, jak on w ogóle wyglądał. Ale najpierw definicja, bo od czegoś trzeba zacząć. Wiki stwierdziła, że wordpress jest systemem zarządzania treścią (czyli CMSem – to już wiedziałam) i napisany jest w języku PHP, a wykorzystuje bazę danych MySQL. Z trzech programistycznych terminów jeden znam, o pozostałych […]

Rozdział 2: Historia (nadal!) kołem się toczy

W poprzednim wpisie opowiadałam Wam co nieco o moim dzieciństwie i pierwszych zabawach z HTMLem. Było również troszkę o zamierzchłej historii technologicznego postępu. I wygrany konkurs… Pamiętam to jak dziś. Dyrektor zaprosił mnie do swojego gabinetu (oczywiście dostałam małego zawału, bo w zasadzie WTF, takie grzeczne dziecko jestem) i złożył oficjalne gratulacje. Był uścisk dłoni i małe pudełeczko. Oczywiście bardzo ładnie podziękowałam, ale musiał zauważyć moje nieco zdezorientowane spojrzenie. – Ty wiesz, co to jest? – zapytał z powątpiewaniem w głosie. – No, w zasadzie to nie, ale instrukcję sobie przeczytam – zapewniłam. – To jest pendrive. Wyraz mojej twarzy […]

Rozdział 1: Historia kołem się toczy

Kontynuując rozważania o (póki co, jak dla mnie) oksymoronie „programowanie w wordpressie” (wordpressa?) dziś zajmę się kwestią semantyczną. Nie, wcale nie prokrastynuję momentu, w którym zacznę prawdziwy rozwój…   W poprzednim wpisie wspominałam, że jako niegdysiejszy redaktor-dziennikarz pracowałam na różnych CMSach, również opartych na wordpressie. Dziś chcę sięgnąć pamięcią jeszcze dalej i zobaczyć, czy którekolwiek z pozostałych doświadczeń pomoże mi w spełnieniu zadania. Nie przyznając się do wieku, zasugeruję cicho, że za dzieciaka nakręcałam taśmę z kaset magnetofonowych na ołówek i przez spędzanie wolnego czasu na drzewach, wyglądałam jak mały partyzant. Przeżyłam również dynamiczny rozwój sprzętów elektronicznych i postępującej miniaturyzacji. […]

Prolog: nietypowe zadanie służbowe

Cześć! Mam na imię Kamila i na co dzień jestem administratorem jednego z dużych, ogólnopolskich serwisów, copywriterem-raczej-emerytem oraz… „łowcą trolli”, czyli zbrojnym ramieniem grupy adminów w walce z nieuczciwymi użytkownikami. To bardzo przyjemna, spokojna, choć dosyć odpowiedzialna praca, która dotychczas była przewidywalna. Aż do teraz… Pewnego pięknego dnia wiosennego Szef stwierdził: „zostaniesz programistką wordpressa i będziesz opisywała wrażenia na blogu!”. Moja reakcja? „Ojej”, cichutkie westchnięcie i możliwie najszybsze połączenie obwodów w mózgu. „Masz na to rok” – dodał. Mimo wysiłków, nie byłam w stanie skojarzyć „programowania” z „wordpressem”, mimo niegdysiejszego szkolenia z wordpressa właśnie. Rzeczone szkolenie odbywałam tuż pod koniec […]

Zalety i wady Javy

Pisałem wcześniej, że językiem programowania, którego tajniki będę zgłębiał przez najbliższy rok zostanie ten, którego nazwa do tej pory kojarzyła mi się głównie z kawą… Jedną z cenniejszych rad, jakie dostałem przed rozpoczęciem samodzielnej nauki była informacja, że samym językiem nie należy aż tak bardzo się przejmować. Wszystkie założenia programowania są bardzo do siebie zbliżone i przyjmuje się, że umiejąc jeden z nich będzie nam łatwiej zgłębiać tajniki drugiego. Oczywiście nie oznacza to wcale, że różnice są niewielkie. Wręcz przeciwnie, oprócz samej składni każdy z nich ma swoje plusy i minusy. Poniżej garść najważniejszych informacji, dlaczego mój wybór na Javę: […]

No Jobs No Money

Wpadłem na pomysł, aby pociągnąć temat filmów o wielkich pionierach związanych z rynkiem IT i programowaniem. Nie będzie to długa seria, gdyż do głowy przychodzi mi jeszcze tylko jeden, dość znany tytuł. Na “Jobs” z Ashtonem Kutcherem ostrzyłem sobie zęby od dawna i miałem nadzieję, że widowisko wciągnie mnie równie mocno, co “The Social Network”. Bo co tutaj może nie wyjść, skoro film opowiada o jednej z najbardziej kreatywnych osób z branży technologicznej? W dodatku mając już nieco pojęcia o życiu Jobsa wiedziałem, że jego historia powinna być dużo barwniejsza niż ta Zuckerberga. Na pierwszy rzut oka wszystko jest w […]

Film o jednym programiście

Ostatnio obejrzałem film! Nie byłoby pewnie w tym nic zaskakującego, a już na pewno nic, o czym warto pisać… gdyby nie był to film o programiście. I to nie byle jakim programiście, ale chyba jednym z najbardziej znanych. Tym, który klika lat przed trzydziestką został najmłodszym miliarderem na świecie, a o jego produkcie słyszała każda osoba żyjąca w cywilizowanym świecie. Tak, dobrze myślicie, tym programistą jest Mark Zuckerberg, a filmem “The Social Network”. Przyznam, że dość długo zwlekałem z seansem, mimo że reżyser odpowiedzialny jest również za jedne z ciekawszych filmów jakie widziałem, czyli “Siedem” i “Podziemny Krąg”. Czy David […]

Komputer i parawan

Pomyślałem, że dzisiaj jest doskonała okazja, aby napisać kilka słów o… pogodzie. Warunki są do tego świetne, gdyż temperatura za oknem zdecydowanie przekroczyła już te 30 stopni Celsjusza, a według prognoz ma jeszcze wzrosnąć… W biurze oczywiście nie jest dużo chłodniej. Przyznam, że mi osobiście, dużo łatwiej pracuje się, gdy pogoda za oknem nie rozpieszcza tak wysoką temperaturą. Przez chwilę miałem wręcz wrażenie, że procesor mojego komputera też tego nie wytrzyma i maszyna odmówi posłuszeństwa. W sierpniowy dzień, taki jak dzisiaj, każda osoba pracująca w nieklimatyzowanym pomieszczeniu musiała chociaż przez chwilę pomyśleć, że chciałaby być w zupełnie innym miejscu. Co […]

Znacznikowe streszczenie cz. 3

Znacznikowe streszczenie cz. 3 Pora na ostatnią część trylogii dotyczącej streszczenia podstawowych wiadomości na temat HTML. Wspominałem już wcześniej, aby nie traktować tych wpisów jako oficjalnego poradnika, a bardziej jako skondensowany zbiór najważniejszych informacji. Dlatego poniżej możecie znaleźć garść suchych faktów, bez przykładów ich użycia. Celowo ograniczyłem też ilość opisanych tagów do niezbędnego minimum. I tak, najważniejsze z nich możemy używać do:   Grupowania treści <p>    Zawiera treść wyświetloną jako akapit <hr>    Pozioma linia oddzielająca treść <ol>    Definiuje uporządkowaną listę elementów <ul>    Definiuje nieuporządkowaną listę elementów <li>    Element listy <div>    Reprezentuje ogólny pojemnik bez specjalnego zastosowania   Formatowania tekstu <a>    […]

Znacznikowe streszczenie cz. 2

  Czym jest struktura dokumentu w HTML? Poprawnie napisana strona internetowa znajduje się w pewnych ustalonych ramach. Strukturę HTML warto zapamiętać, gdyż każda praca przy wyglądzie strony oparta będzie o poniższy schemat:   <!DOCTYPE html> <html> <head> <title> Tytuł strony </title> </head> <body> <p> Treść strony </p> </body> </html>   O <!DOCTYPE> wspominałem już wcześniej. Natomiast <html> </html> to otwierający i zamykający znacznik, pomiędzy którym zawarta jest cała treść. W środku mamy “głowę” i “ciało” naszego dokumentu. W <head> możemy wstawić kilka parametrów, które uzupełnią informację o stronie, czyli tytuł oraz tzw. meta-tagi. Dane wpisane w <title> pojawiają się w […]

Znacznikowe streszczenie cz. 1

Pomyślałem, że dobrze będzie zebrać do kupy podstawowe informacje na temat HTML. W jednym miejscu, jako mini ściągawka, gdyby kiedyś, w razie kompletnego zaćmienia, trzeba było do tego wrócić.  Nie mam zamiaru tworzyć tutaj nowego podręcznika “for dummies”, a wszystkie informacje zaczerpnięte są z własnego doświadczenia i innych źródeł. Oczywiście postaram się przedstawić wszystko w formie nieco uproszczonej i raczej nie ma co liczyć, że po przeczytaniu tych krótkich tekstów, staniemy się nagle html-ninja. Poniższy opis dotyczy HTML5, gdyż jest to w tej chwili najczęściej wykorzystywana i najbardziej kompatybilna z przeglądarkami internetowymi wersja języka. Różnica między piątką, a chociażby XHTML, […]

Kilka słów o WordPressie

Wiele usług i produktów internetowych tworzonych jest po prostu w celu ułatwienia nam życia. Ogrom narzędzi przeniesionych w przeciągu ostatnich lat w świat cyfrowy jest wręcz niewyobrażalny. Nawet coś tak z pozoru banalnego jak Facebook, czy Twitter to doskonałe kanały komunikacji, które wielu osobom zastąpiły inne formy porozumiewania się. Po co powstał WordPress? Na początku miał być narzędziem dla blogerów, a ewaluował w najpopularniejszy CMS na świecie. Do stworzenia ładnej, zaawansowanej technologicznie strony nie potrzebujemy już znajomości programowania, czy nawet html. Mało tego, taka WordPressowa witryna często może być bardziej funkcjonalna niż wiele systemów tworzonych od początku. Kolejne plusy to […]

To mały krok dla człowieka…

Okazuje się, że znaczniki dają się okiełznać. Najlepsze jest to, że wizualny efekt mojej pracy jest widoczny już podczas samej roboty. Przyznaję bez bicia, że dałem się wciągnąć i opanowanie kolejnych zagadnień sprawia mi satysfakcję. Dwa ważne spostrzeżenia początkującego. Przede wszystkim należy zaopatrzyć się w dobry edytor tekstu. Osobom nie mającym wcześniej do czynienia z HTMLem podpowiadam – windowsowy notatnik nie wystarczy. Należy sprawić sobie coś lepszego, jak np. całkowicie darmowy Notepad++. Kolejna sprawa to to, że w przypadku pracy nad budową strony przydają się dwa monitory. Na jednym wklepujesz kod, na drugim podglądasz jakie wprowadza to zmiany. Czasem mam […]

Znaczniki, czyli to, od czego należy zacząć.

Język wybrany, motywacja jest, czas zacząć działać! Jednak do samodzielnego tworzenia stron internetowych sama znajomość PHP może nie wystarczyć, gdyż potrzebne nam będą jeszcze przynajmniej podstawione umiejętności związane z grafiką oraz coś, co nazywa się HTML. Do niedawna myślałem, że jest to jeden z języków programowania, a tutaj niespodzianka. Określany jest jako tzw. język znaczników, a w jego składni nie ma wyrażeń obliczeniowych, czy warunkowych. Oznacza to mniej więcej tyle, że za pomocą HTML nie stworzymy kalkulatora walut, ale w zamian za to będziemy w stanie ułożyć całą zawartość strony w jedną, spójną całość. Rzecz cholernie ważna i umiejętność, którą […]

Java? A to przypadkiem nie jest kawa?

W tej chwili zadaję sobie trudne pytanie – na którym języku programowania mam się skupić przez najbliższy rok? Jaki klucz selekcji przyjąć, aby później nie stwierdzić, że zmarnowałem swój czas? Czy kierować się popularnością danego języka, czy może łatwością w przyswajaniu go? A może jednak tym, do czego to programowanie ma zostać wykorzystane, czyli działalnością freelancerską? Z całą pewnością część z popularnych języków przeznaczona jest dla wielkiego korpo-świata, na pewno są i takie, które okażą się ciekawsze dla osoby działającej w pojedynkę. Przyznaję bez bicia, że do tej pory różnic pomiędzy poszczególnymi językami programowania nie widziałem, a Java kojarzyła mi […]

Przydatne / potrzebne / wymagane

Co jest potrzebne do nauki programowania? Odpowiedź najbardziej oczywista to materiały. Tego jest pełno i w różnej postaci, półki w księgarniach aż się uginają, a w sieci pełno jest e-booków i tutoriali. Co jeszcze? Komputer, oprogramowanie? Z tym również nie będzie problemu. Aha, matematyka i zdolność logicznego myślenia. Dam radę, przecież nauki ścisłe nigdy nie stanowiły problemu. Ale co jeszcze? Coś tak ważnego, że powinno być wymienione w pierwszej kolejności… I tu powinno pojawić się magiczne słowo MOTYWACJA. Tak, posiadanie MOTYWACJI to połowa sukcesu w przypadku nauki czegokolwiek, bez tego nawet nie ma co zaczynać. Od wspomnianych już wcześniej starych […]

3… 2… 1… Start!

Pewnie wiele osób zainteresowanych nowymi technologiami i internetem zadawało sobie to samo pytanie – czy można nauczyć się programowania od podstaw w dość krótkim czasie? Starzy wyjadacze uśmiechną się w tej chwili ironicznie i opowiedzą pytając – “programowania czego?” lub “co to jest ten krótki przedział czasu?”. No dobra, postawmy przed sobą konkretne zadanie – zdobycie umiejętności programowania w jakimkolwiek języku w mniej niż rok. Umiejętności na poziomie pozwalającym rozpocząć działalność freelancerską rzecz jasna. Wydawać się człowiekowi może, że jak już wykonał niejedną reinstalację Windowsa i nie gubi się w funkcjach Excela, to poradzi sobie ze wszystkim. Nie mam raczej […]